Małgorzata Fabricius portret z kubkiem

Witaj!
nazywam się

Małgorzata Fabricius

Jestem mentorką kobiet, które po stracie, są gotowe dać życiu jeszcze jedną szansę. Tak, jak ja kiedyś szukałam wsparcia, tak teraz pragnę dać je innym. Po śmierci syna zdałam sobie szybko sprawę, że nie wyobrażam sobie życia w cierpieniu do końca moich dni. Dlatego postawiłam wszystko na jedną kartę: biorę byka za rogi i robię wszystko, żeby poczuć się lepiej, odnaleźć sens życia, robić co lubię i cieszyć się tym, co mam.

W takim duchu pracuję też z moimi klientkami. Na tej podstawie powstała też moja metoda: kochamCOmam.

Bo na tej drodze konfrontacji i transformacji stawało się dla mnie coraz bardziej jasne, że dostrzeżenie tego, co już mam, daje mi dużo większą satysfakcję, niż widzenie wszystkiego w czarnych kolorach.

Moja obecna praca jest esencją moich osobistych i zawodowych doświadczeń.

Prywatnie

Już jako dziecko byłam bardzo ciekawa. To zostało mi do dzisiaj i jest moim niewyczerpalnym paliwem. To właśnie ciekawość popchnęła mnie w kierunku duchowości. To mi też bardzo pomogło przetrwać trudne chwile po śmierci syna.

Od ponad 30 lat mieszkam w Berlinie. Od ponad 20 lat jestem w szczęśliwym związku. 15 lat byłam mamą cudownego syna. Urodziłam się w Malborku. Tam spędziłam całe dzieciństwo.

Zawodowo

Swoją zawodową podróż rozpoczęłam od zdrowego odżywiania. Na początku była to makrobiotyka, później gotowanie według pięciu elementów i ajurweda. Przez prawie 10 lat praktykowałam homeopatię klasyczną. Po pewnym czasie doszły ustawiania rodzin i hipnoterapia.Tak pracowałam do listopada 2015 roku.

Ale kiedy zmarł mój syn, zamknęłam gabinet na ponad pięć lat. W tym czasie zrobiłam w moim życiu remanent. Zrezygnowałam z praktykowania homeopatii, zajęłam się coachingiem i mentoringiem. Moje doświadczenie zawodowe połączyłam z osobistym i tak powstała metoda kochamCOmam.

 

Moje inspiracje, szkolenia i źródła wiedzy